sobota, 9 stycznia 2016

'Kuskus' z kalafiora

Odkąd dostałam na święta książkę Jadłonomii, koniecznie chciałam coś zrobić, wypróbować jakiś przepis.. i padło na kuskus z kalafiora, ale w trochę innej wersji - zamiast migdałów, rodzynek, pietruszki, mięty - pieczone bataty, podsmażany na oleju kokosowym jarmuż i seler naciowy oraz orzechy włoskie. Super posiłek zarówno na ciepło, jak i na zimno ;)

'Kuskus' z kalafiora
Cauliflower 'couscous'

SKŁADNIKI:
1 główka kalafiora
1 batat
2 duże garści jarmużu
2 łodygi selera naciowego
1 łyżeczka oleju kokosowego
1 garść orzechów włoskich
2 łyżki soku z cytryny
szczypta kurkumy
szczypta chilli
szczypta cynamonu
sól

WYKONANIE:
1. Kalafior myjemy, kroimy na mniejsze kawałki i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Bataty dokładnie szorujemy, kroimy w średniej grubości plastry (nie obieramy) i również układamy na blasze. Wstawiamy całość do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Po 15 minutach wyciągamy kalafior i go studzimy, a bataty trzymamy jeszcze z 10-15 minut.
2. Jarmuż myjemy i rwiemy na mniejsze kawałki, seler naciowy myjemy i kroimy. Smażymy je na oleju kokosowym, delikatnie dosalając. 
3. Kalafior ścieramy na tarce i przesypujemy do miski. Dodajemy resztę składników, mieszamy. Przechowujemy w lodówce.

8 komentarze:

  1. O rany, musi być obłędne !

    OdpowiedzUsuń
  2. Robiłam tą sałatkę z Jadłonomii, ale szału nie było... Teraz zrobię Twoją i na pewno będzie nieziemska!

    OdpowiedzUsuń
  3. robiłam! Polecam jest pyszny :) Ja również w wersji na wytrawnie ^^ Próbowałam z brokułem, ale raczej nie wychodzi :D I ważny jest jakikolwiek tłuszcz, bo inaczej kołkiem w gardle stanie ;) Świetny pomysł z dodatkami!

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam ten kuskus - świetny jako posiłek na uczelnie ;) robiłam jak w przepisie Marty, ale czas teraz na Twój pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam ten oszukany kus kus czy jak to czasem też mówię ryż :) Z batatem jeszcze go nie jadłam, a musi smakować bardzo dobrze, wiec wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam o tym sposobie na kalafiora, ale jakoś nie mogłam się zebrać w sobie by wypróbować. Za niedługo ferie, więc mam nadzieję, że mi się uda coś spróbować stworzyć :D

    OdpowiedzUsuń