niedziela, 20 grudnia 2015

Gruszka i pietruszka

Połączenie może dość zaskakujące, ale właśnie taką zupę jadłam niedawno w poznańskim Je Susie i chcąc odtworzyć ten smak, zdecydowałam się trochę poeksperymentować w domu. Wyszło dobrze :) 

Zupa krem z gruszki i pietruszki
Pear and parsnip soup

SKŁADNIKI:
1 kg korzenia pietruszki
2 gruszki
2 szklanki wody (wykorzystałam wodę po gotowaniu pietruszki)
3 łyżki pasty sezamowej tahini
łyżeczka suszonego tymianku
sól*
pieprz*
ziele angielskie*
natka pietruszki

*ilość wg upodobań 

WYKONANIE:
Pietruszki obieramy, kroimy i gotujemy przez kilkanaście minut. Po tym czasie dorzucamy pokrojone i obrane gruszki oraz tymianek i ziele angielskie. Dusimy całość przez 5 minut, a następnie odcedzamy, odlewając wodę po gotowaniu do osobnej miski. Do garnka dodajemy tahini, sól, świeżo mielony pieprz i 2 szklanki wody po gotowaniu pietruszki. Całość blendujemy i podajemy ze świeżą natką pietruszki.

7 komentarze:

  1. A ja póki co nie mam czasu na świąteczną atmosferę. :( Mam za to nadzieję, że tuż przed Wigilią zostanę nią otulona. :)
    Gruszka i pietruszka w połączeniu to dla mnie nowość, ale jestem pewna, że warta skosztowania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba moje ulubione, nietypowe połączenie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Co do ostatniego akapitu - mam to samo...(tylko że zamiast piergów na razie lepie uszka :D) A taką zupę kiedyś robiłam (z książki Jadłonomii) i to połączenie mimo że można brzmieć dziwnie jest boskie <3

    OdpowiedzUsuń
  4. co tak nieświątecznie? :( ja tam czuję te klimaty, jak co roku :D
    kocham Twoje zdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Niby takie połączenie które obija się nie raz o uszy, a jeszcze nie miałam okazji spróbować razem gruszki i pietruszki. Zupa zachęca do tego by jednak po nie sięgnąć :)
    A jeśli chodzi o świąteczny klimat to ja tam go nie czuję. Myślę tylko nad ciachami i dopracowaniem prezentów, ale tak jakoś... Nie cieszę się z tego tak jak kiedyś :<

    OdpowiedzUsuń
  6. Mniam, mniam.Z miłą chęcia zjadłabym takie połączenie :)

    OdpowiedzUsuń