środa, 18 listopada 2015

Wege Fest 2015

Wege fest w skrócie, czyli co można zjeść podczas wegańskiego festiwalu. Kilka pozytywnych zaskoczeń, kilka trochę rozczarowujących, ale mimo wszystko całość bardzo na plus ;) Po pierwsze - super miejsce, dość duża przestrzeń dla wystawców, sporo stolików, wszystko zadaszone (co w wietrzny i deszczowy dzień było priorytetem ;)). Po drugie duża różnorodność potraw. Od czekolad, ciast, koktajlów przez tortille z falafelami, burgery, makarony, ryże czy pierogi. Praktycznie wszystko, na co mogłaby przyjść ochota. Dla mnie jedynym minusem była dość mała ilość dań z warzywami.. ale powiedzmy, że jestem w stanie to wybaczyć organizatorom. No i zimne calzone, też trochę na minus. Na plus za to surowe kupione ziarno kakaowca z chilli i garaam masala, a także tortille z falafelami, do których na początku byłam dość sceptycznie nastawiona.
I za zdjęcia przepraszam, bo światło nie chciało współpracować, więc wyszło jak wyszło.

Ciasto z makiem i figami

Stoisko Falafel Bejrut

Roześmiana Martyna z przesympatycznym sprzedawcą ;)

Najmilsze zaskoczenie - połączenie hummusu, falafeli, pomidorów, ogórka i innych warzyw.

Chińskie sajgonki

Hiszpańska wege paella

Sushi w trakcie przygotowywania

A na sam koniec ciasto bakaliowe z Vege Miasta.. i chyba po raz kolejny ich ciasta przebiły wszystkie jedzone przeze mnie dotychczas!

10 komentarze:

  1. Jadłam ciasta z Vege Miasta po raz pierwsxy, ale jestem pewna, że żadne szybko im nie dorównają... chociaż oglądałam te zdjęcia już masę razy, to kolejny nie zaszkodzi, tyle wspomnień <3 ale masz rację - więcej warzyw byłoby mile widziane!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciasta z Vege Miasta to czołówka tych, które dane mi było w życiu spróbować :) No i ta atmosfera Vege Festu... bez Was to nie byłoby to samo!

    OdpowiedzUsuń
  3. Są i Twoje piękne zdjęcia :* Było świetnie, mimo tych nieznacznych minusów :) A tortilla z falafelami była wielkim zaskoczeniem - nie tylko smakowym :D If you know what I mean :D Do zobaczenia niedługo ;**

    OdpowiedzUsuń
  4. O Jezu! Z takiego eventu wróciłabym o 5 kg grubsza :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Może zdjęcia trochę ciemne, ale mają swój klimat i bardzo mi się podobają, jak zresztą wszystkie Twoje! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdy patrzę na te wszystkie pyszności, znów robię się głodna, a przecież dopiero co zjadłam obiad! :)
    Mam nadzieję, że Falafele smakowały, bo ja je baaaaardzo dobrze wspominam z festiwalu w Krakowie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mmm ile ja tam dobra widzę :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie jedzonko na Wege Feście było pyszne, ale moje serce w Wawie zdecydowanie skradły ciasta z Wege Miasta <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałabym być na takim Wege Feście! Szkoda, że w pobliżu mojej okolicy takich nie ma :/
    Ile pyszności! ♥

    OdpowiedzUsuń