wtorek, 4 sierpnia 2015

Targ śniadaniowy - Poznań

Na ten targ śniadaniowy wybierałam się od.. ponad roku. Wreszcie dotarłam i jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu. Jak już pisałam - ceny oczywiście wysokie (choć to też zależy od wystawcy, bo w niektórych przypadkach nie jest aż tak źle ;)), ale moim zdaniem i tak warto. Dlaczego? Przede wszystkim ze względu na cudowną atmosferę. Wszyscy są zrelaksowani i choć ludzi tłum to nikt nie denerwuje się chociażby z powodu dłuższego czasu spędzonego w kolejce. Generalnie większość kupujących to rodziny z dziećmi i miło jest patrzeć, że nie wszyscy wybierają się w weekendy do centrów handlowych.
Poza tym bardzo duży wybór jedzenia i każdy znajdzie coś dla siebie - dla wegan też jest kilka opcji!

Jak ja kocham klimat takich food trucków!

Tutaj już nasz Van Cygan, gdzie razem z przyjaciółką Hanią kupiłyśmy sobie tacos

Wybrałyśmy opcję z tofu w panierce

I muszę przyznać, że smak był bardzo ciekawy, ze względu na dodatek młodego imbiru - jedyne co bym zmieniła to wyrzuciłabym rzodkiewkę, która nie do końca nam pasowała, ale poza tym bardzo na plus!

Tutaj propozycja dla nie-wegan, a mianowicie muffinka bodajże z porzeczkami i jagodami (?), zamówiona i zjedzona przez moje przyjaciółki ;)

A na koniec pudding z chia na mleczku kokosowym z owockami i orzechami

I trochę ubolewam nad jakością zdjęć, ale dźwiganie ciężkiego aparatu przez kilka godzin.. czasem się po prostu nie chce i telefon musi wystarczyć ;)

17 komentarze:

  1. Gdybyś nie napisała, to nawet nie wiedziałabym, że te zdjęcia są robione telefonem! Po prostu masz smykałkę do robienia zdjęć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie! :D
      wszystkiego bym spróbowała dosłownie :D

      Usuń
  2. hm, chyba syndrom odkładania TŚ na potem jest dość powszechny- u mnie było podobnie. tym niemniej nie warto- tam odkryłam swoją, trwającą już przeszło rok, miłość do oleju lnianego ;) i chyba też w całym przedsięwzięciu cieszyło mnie najbardziej to właśnie, że są rodziny które nie gnają w weekend do najbliższego CH, gdzie swoje dzieci nafaszerują chrupkami kukurydzianymi (wciąż nie rozumiem tego fenomenu wśród młodych matek), a wolą posiedzieć w słońcu próbując fajniejszych alternatyw.
    ...i gdybyś nie napisała- nigdy w życiu nie uwierzyłabym, że zdjęcia robione są telefonem, serio!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale pyszności wyłapałaś! Byłam na Targu tylko 2 razy (mimo że mam go tuż pod domem), a w dodatku wypiłam tylko kawę, kupiłam oliwki, twaróg i olej. Muszę się przejść jeszcze raz, bo mi ochoty narobiłaś na te tacos! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham klimat takich wydarzeń! U mnie będzie 15 coś takiego i już nie mogę się doczekać, chociaż z wegańskich rzeczy to będzie pewnie tylko jedno stoisko :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze chciałam się wybrać na taki targ, ale jak na złość jeszcze w Łodzi nie trafiłam na taki :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszczę! :P
    Mi też by się nie chciało aparatu tachać :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Twój telefon świetnie udaje aparat :D Chociaż na mój też nie narzekam, a wiem, co to znaczy błąkać się w upale obwieszona torbą, aparatem, siatkami i milionem innych rzeczy, jedząc i robiąc zdjęcia jednocześnie :P
    Ale zazdroszczę tych targów, czekam na następne w Krakowie i już zaczynam oszczędzanie! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda,że blisko mnie nie ma nic takiego :(

    OdpowiedzUsuń
  9. takie targi to świetna sprawa, sama raz się wybrałam i gdybym miała bliżej to częściej bym odwiedzała :) warto zabrać rodzinę i spędzić w ten sposób czas, niż tak jak piszesz, pałętać się po centrach handlowych :)

    OdpowiedzUsuń
  10. jak tylko będę miała możliwość, to na pewno taki targ odwiedzę - czasem można przymknąć oko na ceny, żeby zjeść coś dobrego :) Twoje wybory zdecydowanie w moim guście!

    OdpowiedzUsuń
  11. szkoda, że w moim mieście nie ma takich atrakcji ;C

    OdpowiedzUsuń
  12. Marzy mi się taki targ śniadaniowy! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Taki targ musi być ekstra... Już sobie wyobrażam te wszystkie pyszności *.*

    OdpowiedzUsuń
  14. W mojej okolicy niestety nie ma takich targów - szkoda, bo chętnie bym się wybrała... Podoba mi się taka różnorodność jedzenia :)

    OdpowiedzUsuń