poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Spotkanie 'blogerów' w Warszawie

Tyle słów ciśnie mi się na usta (klawiaturę), że aż trudno sklecić coś sensownego. Życie pędzi, a ja wraz z nim. Zaledwie kilka dni temu publikowałam relację ze spotkania blogerów w Trójmieście, a już teraz publikuję następną - z Warszawy. I zresztą słowo 'blogerzy' już nieaktualne, bo nie jesteśmy jakimiś przypadkowymi osobami, które postanowiły się spotkać. Jesteśmy zgraną grupą przyjaciół, którzy wyczekują kolejnej wspólnej wyprawy.

Znowu zostawiam Was ze zdjęciami.. a ja tymczasem znowu jadę do Warszawy, tym razem z przyjaciółką ze szkoły. Nie ma czasu na nudę, wykorzystujemy ostatnie dni wakacji w 100%! :)

każda wycieczka do Warszawy zaczyna się jak zwykle pod Pałacem Kultury (i za każdym razem nowe zdjęcie tejże budowli)

sesja na przystanku, czyli w oczekiwaniu na tramwaj do Krowarzywa 

jakie było nasze zaskoczenie, że udało nam się znaleźć miejsce na 16 osób!

lemoniadka, 'mniam'

cieciorex, większe 'mniam'

i ten wege majonez..

burger Ani (+100 do fejma)

jako że jesteśmy dobrze wychowani, czekaliśmy aż wszyscy dostaną swoje zamówienia.. co było dość wymagające, mając przed sobą takie cudeńka

Natalia, która jako jedyna jadła z gracją i się nie ubrudziła

po burgerach, czekamy aż się ułoży

tęcza jeszcze nie płonie

troszkę artystycznie

idzie zgraja!

nowy świat

rebele chodzą ulicą

artystycznie vol. 2

nasz Bob..

.. który postanowił wyruszyć w niebezpieczną podróż i nam odleciał

sernik jagodowy z nerkowców z Vege Miasto - aa, jakie to było pyszne!

27 komentarze:

  1. chapeau bas dla Natalki, czapki z głów.
    P.S wzięłam się za reklamę aska, żeby fejm trochę podrósł... *F4*F4*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja w końcu od nikogo nie wyżydziłam ciacha :( :D Kurcze, brawo że udało Ci się tak szybko to ogarnąć i już dzis dodać zdjęcia :) Tęskno mi już... :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję Ci Kasiu za te piękne zdjęcia! Wiedziałam, że można liczyć na Ciebie w tej kwestii. Mam nadzieję, że widzimy się 5 września! :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Blogger chyba nie pomieściłby takiego wywodu jaki chciałabym tu napisać, z resztą nie ma takich słów i chyba każdy dziś czuje to samo, ogromną euforię i niedosyt! Było cudownie, widzimy się wkrótce <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Super relacja! Widać ze się dobrze bawiłyście, nic tylko pozazdrościć!

    http://worshipingmornings.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie relacje mogę czytać codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie też zobaczyć jak wyglądacie tak w całości, i widać że się super bawiliście :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazdroszczę! Widać, że spotkanie się udało! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nadal jestem podekscytowana naszymi spotkaniami. Ciężko mi opisać jak bardzo Cię polubiłam. Teraz trzeba spotkać się w Poznaniu! :P

    OdpowiedzUsuń
  10. haha, czuję taki fejm będąc u Ciebie na blogu :D ^^
    Naprawdę nie wieżę w to w jak krótkim czasie człowiek może tak szybko złapać z kimś tak dobry kontakt <3 Już nie mogę doczekać się kolejnych spotkań, bo to pewne, że takie będą <3

    OdpowiedzUsuń
  11. cudowne zdjęcia, uwielbiam twoje fotografie!!! <3
    te burgery musiały smakować niezwykle, a sernik z nerkowców koniecznie do zrobienia! kocham surowe słodkości :)
    "nie jesteśmy jakimiś przypadkowymi osobami, które postanowiły się spotkać. Jesteśmy zgraną grupą przyjaciół".... jestem zbyt wrażliwa chyba, doprowadziłaś mnie do łez. nigdy się tak nie czułam.

    OdpowiedzUsuń
  12. No nie potrafię nic powiedzieć, skomentować jakoś mądrze. Szczękościsk jakiś mam od wczoraj, jeden kącik ust przy jednym uchu, drugi przy drugim i słowa z gęby nie wychodzą. :D:D:D:D:D:D:D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Pamiętaj - połowa września i oczekuj mojej osoby u siebie na chacie!
    Serio, grację Natalii należy podziwiać XD

    OdpowiedzUsuń
  14. Mój cieciorex, czułam jak zaczął kopać w moim żołądku, gdy zobaczył swoje zdjęcie <3 Całusy Kasiu !
    A Natalka, cóż - uczmy się od niej ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Masz rację - my chyba po prostu mieliśmy się spotkać, a blogosfera stała się do tego tylko pretekstem, bo to, że tak świetnie się wszyscy dogadujemy nie może być przypadkiem :) Rany, ale się posiliłaś z tą relacją, tyle burgerów! <3 Skoro mówisz, że nie ma czasu na nudę, to widzę Cię 5 września w Krakowie! I zabierz w torbie Zuzę :P

    OdpowiedzUsuń
  16. A mogę wiedzieć gdzie następne spotkanie? :)

    OdpowiedzUsuń
  17. zdjęcie Natalii <3
    dobrze to ujęłaś-nie blogerzy, a zgrana grupa, o czym kilka dni temu nawet bym nie pomyślała.. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Twoja relacja wyraża więcej niż tysiąc słów (dziękuję reklamie rafaello za inspirację)! naprawdę, chyba trzeci raz ją przeglądam i czytam to, co napisałaś wyżej, i mimo, że nie wiedziałaś jak sklecić podziękowania to wyszło Ci to bardzo wymownie - racja, nie jesteśmy przypadkowymi osobami, tylko właśnie śmiało można powiedzieć, że w pewnym sensie przyjaciółmi:*

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja ciągle jestem pod Waszym wrażeniem, czuję się taka malutka, a jednocześnie TAKA szczęśliwa i gdyby tego czasu było choć trochę więcej... na pewno do zobaczenia! :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Kasiu!!! Jestem w 100% pewna, że znalazłam przyjaciółkę, z którą będę mogła dzielić się wszelkimi wzlotami i upadkami :* Z Tobą i na koniec świata pociągiem mogę jechać ;)
    I masz rację, nie jesteśmy już blogerami. Jesteśmy jedną, ogromną rodziną!
    Jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie , że mogłam Cie poznać!!!
    Widzimy się za parę dni ;) :*

    Natalia modeleczka <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Podziwiam Natalię! Nie potrafiłabym nie ubrudzić się jedząc wegeburgera, haha :D
    Świetne zdjęcia! Widać, że spotkanie się jak najbardziej udało :D

    justsayhei.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. po pierwsze- alleluja ktoś w końcu napisał blogerów w cudzysłowie, bo ten epionim mnie już nieco bawi :D
    a co do reszty- Ty dobrze wiesz, że obejrzałam trzy razy, że przeczytałam też wszystko i nawet się nie próbuję silić na ohy, ahy- bo jak zazdroszczę i jak w pracy płakałam rzewnie- wiesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wow, widać, że spotkanie było naprawdę udane! :-) Chciałabym się też z Wami zobaczyć. :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetne foty, ale biedny Bob, chociaż ja i tak jestem całym sercem za Olafem :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetny blog i fantastyczne zdjęcia! ♥
    Czy mogę liczyć na informacje, jeżeli odbędzie się jakieś spotkanie blogerskie?
    Nigdy na żadnym nie byłam, a widzę, że to fajna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń