środa, 26 sierpnia 2015

Prosty obiad, na rocznicę

Jeśli nie macie pomysłu na szybki i smaczny obiad - nadchodzę z odsieczą i życzę smacznego ;)

Pieczony batat i marchewka z czerwoną fasolą i pietruszką
Baked sweet potato and carrots with red beans and parsley

SKŁADNIKI:
1 łyżka oleju kokosowego
1 łyżeczka przyprawy curry 
szczypta chilli
1 batat (ok. 250 g)
3 marchewki
5 łyżek czerwonej fasoli konserwowej (opłukanej)
natka pietruszki
cytryna

WYKONANIE:
Marchewki obieramy i kroimy w paski, batata myjemy i kroimy w małe, dość cienkie kawałki. Układamy je na papierze do pieczenia i smarujemy pędzelkiem mieszanką oleju z curry i chilli. Pieczemy około 20-30 minut w 200 stopniach. Całość podajemy z czerwoną fasolką, posiekaną pietruszką i skrapiamy cytryną.



***
Nie wierzę, że znowu to zrobiłam. Znowu przegapiłam rocznicę bloga. Shame on me, powinnam się pod ziemię zapaść.. 
A tak na serio, to trochę abstrakcyjne mi się to wydaje, że już 2 lata poświęciłam temu miejscu. Kiedyś były to tylko śniadanka, teraz bardziej stawiam na różnorodność i fotografię. I doszedł weganizm. Ja, która się zarzekała, że nigdy z nabiału nie zrezygnuję.. nieźle, nieźle.
Czasem się zastanawiam, na ile ludzie korzystają z moich przepisów. Na ile rzeczywiście jestem przysłowiową inspiracją. Ile osób po cichu czyta mojego bloga.
Ale nie,  nie zrezygnuję z tego, bo właśnie dzięki temu nic nieznaczącemu blożkowi poznałam genialnych ludzi. 
Na koniec standardowo - dziękuję, że ktoś jeszcze tu zagląda. I zaglądajcie dalej, żeby fejm mi nie spadł! ;) 

25 komentarze:

  1. Powiem szczerze że sama często zadaje sobie to pytanie i... cóż, pozostaje bez odpowiedzi. Ty tu bądź, bo chyba to krótkie podsumowanie pokazało jaki progres można zrobić na wielu płaszczyznach, tylko przez... bloga właśnie. Z mojej strony tyle, resztę ci powiem nie-w-komentarzu pewnie i tak (;

    OdpowiedzUsuń
  2. Fejm na pewno Ci nie spadnie, jak będziesz takie pyszności tutaj pokazywać. Pomimo tego, że ja dopiero co po śniadaniu, już mam ochotę na obiad i to w takim wydaniu! :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Pieczone warzywa to hit tych wakacji :D
    Ale szybko minęły te dwa lata! Nie bój się, nie zapomnimy o Tobie :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie wróciłam z biedronki z torbą batatów, puszką czerwonej fasoli, pietruszka rośnie w doniczce a marchewki zapas leży w lodówce i planowałam bardzo podobny obiad! Przypadek? Nie sądzę :D!
    Gratuluję 2 lat! Założę się, że jesteś inspiracją dla wielu czytelników, jeśli nadal masz wątpliwości to zgłaszam się jako pierwsza! I nieważne czy pojawiają się tu śniadania, czy inne propozycje, zawsze jest tu po prostu PYSZNIE <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Kasia urodzony fejm, teraz już weganfejm, który jednak zawsze będzie mi się kojarzył z kremem śniadaniowym z bananów i jajek ;D
    Szkoda, ze nie świętujemy razem tych urodzin właśnie takim pysznym obiadem!

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję :* Cieszę się, że tu jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kasiu, kochana moja, Twój blog to wcale nie jest nic nieznacząca strona - dla mnie znaczy wiele, a teraz jeszcze bardziej, odkąd Cię poznałam osobiście, zaglądanie tutaj jest czymś bardziej wyjątkowym niż zwykle :) bardzo się cieszę, że mogę zawitać kiedy zechcę na kolejnym wegańskim blogu i to z tak wspaniałymi zdjęciami i pomysłami na dania - jesteś wielka i bądź tutaj dalej, nie może Cię zabraknąć! <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba się niedoborów musiałaś nabawić, że przegapiłaś rocznicę. Jasne, weganizm...
    Tak serio, to poczyniłaś olbrzymi postęp (choć pierwszych zdjęć wcale nie mialaś takich kiepskich :p), a mnie zawsze miło jest czytać Twoje wpisy ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. wcale nie mam zamiaru przestać Cię odwiedzać, przez ten czas niesamowicie się rozwinęłaś i wciąż gnasz do przodu, oby tak dalej! :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Na pewno skorzystam, tym bardziej, ze zacznie się szkoła i czasu na gotowanie mało ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oooo tak, takie dania to ja bym mogła wcinać codziennie! Nie ma to jak pieczone bataty <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Pamiętaj, że cały czas odświeżamy, żeby nabić Ci wyświetlenia :D Jeśli o mnie chodzi to jesteś moją inspiracją od początku - śniadaniową, obiadową, deserową, zarówno wegańską i niewegańską :> Chyba rzeczywiście było dane nam się spotkać :> W ogóle to gratuluję już drugiej rocznicy, sama nie wiem, kiedy to zleciało. Ciekawe jakie ewolucje przeżyje mój blog :D Ej - fryty z batata i pietruchy to super pomysł na dzisiejszą kolację dla dwóch blogowiczek, chyba skorzystamy! ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. 2 lata bloga, to dopiero fejm!
    Ja się tutaj napatrzeć nie mogę na Twoje fotografie, a teraz, kiedy Cię poznałam, jeszcze bardziej je doceniam - jesteś super hiper profeszynal i ogólnie Twoje przepisy są dla mnie akurat świetną inspiracją - jagielnik coming soon! :)
    Mam nadzieję, że jeszcze długo będziesz nas tutaj inspirować! :*

    OdpowiedzUsuń
  14. To już 2 lata ? O jejciu, ale ten czas szybko leci. A fejm na pewno ci nie spadnie, bo twoje dania są MEGA <3
    Marchewki i bataty pieczone to moja miłość. Choć najlepiej smakuję maczane w tahini - niebo <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Kasiu jak mogłaś zapomnieć o tak ważnym dniu? Ja najpierw byłam takim cichym fanem twoich śniadań, a teraz mam wrażenie, że znalazłam nową przyjaciółkę :*
    Piękne zdjęcia, perfekcja w każdym calu, swietnie skomponowane dania- to cała Ty! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. JA czytam 'po cichu' już od dłuższego czasu i pamietam, że skorzystalam z jakichś przepisów bądź też się zainspirowałam ;) Ja akurat z tych osób co nie potrafią przy każdym wpisie obserwowanego śniadaniowca - a jest ich sporo! - coś od siebie powiedzieć, bo nie tworzę tej blogosfery, więc w większości przypadków pozostawiam miejsce zaprzyjaźnionym bloggerom i po prostu wzdycham nad kolejnymi pomysłami ;P

    OdpowiedzUsuń
  17. Właśnie uświadomiłaś mi, że również przegapiłam rocznicę!
    A gdy ktoś pyta się mnie ilu mam czytelników, mówię otwarcie: 'mało raczej, ale mi to nie przeszkadza' :)

    OdpowiedzUsuń
  18. O Jezu, mówiłam jak bardzo kocham bataty? Nie, to już wiesz!

    OdpowiedzUsuń
  19. O nie, nie pozwolę na to, aby fejm Ci spadł! XD
    Obiad taki prosty, a taki smaczny. Pieczone warzywa to jest to <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Gratulacje!
    I kolejnych, najeżonych inspiracjami i wypełnionych miłymi wydarzeniami, lat blogowania życzę :)
    Obiadek bardzo smakowity :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Na pewno wiele osób korzysta, najwyżej nie piszą, że używają! A przecież blogowanie sprawia Ci przyjemność, prawda? :)

    http://worshipingmornings.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja czytam od samego początku, korzystam z przepisów, wzdycham do komputera.... chyba zacznę wpraszać się do ciebie na posiłki! :)
    Gratuluję i życzę kolejnych jubileuszów ! :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie rezygnuj, czy będzie "fejm", czy go nie będzie, bo tworzysz naprawdę coś wspaniałego, jeżeli chodzi o potrawy i zdjęcia, i samego bloga, a od kiedy znam Cię osobiście wiem, że jesteś też wspaniałą osobą, która ma swoje cele i do nich dąży. :D
    a swoją drogą.. właśnie pamiętając twoje dawne śniadania, pełne twarogu i innych, w życiu bym nie pomyślała, że zostaniesz weganką :D

    OdpowiedzUsuń