poniedziałek, 20 lipca 2015

Smaki Hiszpanii

Będąc w Hiszpanii, miałam wreszcie okazję spróbować tradycyjnego gazpacho andaluz. Na początku byłam trochę zdziwiona - że jak to, zupa na zimno, bez gotowania? Jednak już po pierwszej łyżce miałam ochotę na więcej. Gazpacho jest wręcz idealne na upały, a poza tym bardzo proste w przygotowaniu ;)

Gazpacho andaluzyjskie
Gazpacho andaluz

SKŁADNIKI (na 4 porcje):
1 kg pomidorów
1 i 1/2 czerwonej papryki
1/2 żółtej papryki
3 ogórki
miąższ z 3 kromek jasnego pieczywa
3 łyżki oliwy
2 ząbki czosnku
1 mała cebula
500 ml wody

WYKONANIE:
Ząbki czosnku obieramy i rozcieramy z solą. Mieszamy razem z miąższem z jasnego pieczywa porwanym na kawałki oraz 100 ml ciepłej wody. Odstawiamy na 30 minut.
1 paprykę czerwoną wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 20 minut, żeby po tym czasie obrać ją ze skórki, oczyścić i wrzucić do misy blendera. Pomidory należy sparzyć, obrać i pokroić i wrzucić do misy blendera (1 pomidora zostawiamy na później). 2 ogórki myjemy, obieramy i wrzucamy do misy blendera. Cebulę obieramy i wrzucamy do misy blendera. Dolewamy pozostałą część wody, doprawiamy solą i pieprzem. Blendujemy przez 1-2 minuty. Wkładamy do lodówki na 2 godziny.
Pozostałe warzywa (pomidor, 1/2 papryki czerwonej, 1/2 papryki żółtej, ogórek) kroimy w kosteczkę. 
Można podać z np. świeżymi listkami bazylii lub oregano :)


10 komentarze:

  1. Musiało być pyszne!Na pewno wypróbuję!

    http://lifeofangiee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Tez planuję taki wypad, ale wakacyjne ceny nie naleza do tych korzystnych. Mozliwe,ze sprobuje w ferie, jak Ty :)
    W sumie to nie wiedzialam wczesniej ck to gazpacho, slyszalam jedynie nazwe i wiedzialam, ze sa tam pomidory. Ale po przeczytaniu przepisu jestem zachwycona. Tak proste w przygotowaniu i na pewno pyszne. Na pewno zrobie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam Hiszpanie, jednak z takim daniem nigdy się nie spotkałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Musi być pyszne. Kocham takie smaki. Moje klimaty, naprawdę

    OdpowiedzUsuń
  5. haha, no tak - sama jechałam do Poznania tylko dlatego, że ceny były okazyjne jak zamawiałam bilety do Anglii ;) w okresie wakacyjnym jest najdrożej...
    nie jadłam jeszcze gazpacho, ale wszystko przede mną - z Twoim przepisem na pewno mi posmakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. zapisuję i niebawem wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, Londyn.. ile bym dała by tam polecieć *.*
    Bardzo fajny pomysł, trzeba spróbować w te lato koniecznie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie piękne zdjęcia! Gazpacho + grzanki = mniam :)

    http://theplateofblackdog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń