środa, 10 czerwca 2015

Podsumowanie wyzwania

Nie wiem, czy wyzwanie jest tutaj odpowiednim słowem, bo.. weganizm okazał się być dużo prostszy niż myślałam. Nie wymagał ode mnie specjalnych poświęceń, nie musiałam długo się zastanawiać 'co zjeść, żeby nie zawierało to produktów odzwierzęcych'. Cóż, już od pewnego czasu rzadko po nie sięgam. 

A co jadłam przez te 4 dni? 
Śniadania jak zwykle na słodko: owsianka na mleku kokosowym z bananem i nerkowcami, jaglany shake, lody bananowo-truskawkowe, czekoladowy krem jaglany (kasza jaglana zblendowana z bananami, jabłkiem, kakao i imbirem)
Obiady: pieczony batat nadziewany kaszą jaglaną i szpinakiemkotlety z soczewicy z warzywami i kaszą, kasza gryczana z brokułem, cukinią i papryką
Kolacje: domowy chleb owsiany z ogórkiem, pomidorem, sałatą i rzodkiewkami, grzanki z chleba żytniego z guacamole, pudding chia na mleczku kokosowym z musem truskawkowym 

W międzyczasie oczywiście kilogramy truskawek, banany, lody bananowe, nerkowce, migdały itd.

Przechodząc teraz do wniosków.. Muszę przyznać, że czułam się dużo lżej, dlatego postanowiłam na razie mocno ograniczyć nabiał (jogurtom, serom, mleku mówimy pa pa), którego notabene za bardzo mi nie brakowało. Jedynym wyjątkiem są jajka, bo nie czuję, żeby jakoś bardzo mi szkodziły, a też za często ich nie jem. Zostawiam w spokoju również weekendowego dorsza czy łososia, które zbyt mocno lubię. Generalnie bardzo pozytywne doświadczenie i myślę, że będę teraz częściej sięgać po przepisy wegańskie :)

A skoro już o nich mowa, to warto zrobić coś takiego na śniadanie!

Smoothie awokado-banany-truskawki podane z migdałami i wiórkami kokosowymi
Avocado-banana-strawberry smoothie served with almonds and coconut shreds

16 komentarze:

  1. Szalenie się cieszę, jak dochodzisz do takich wniosków ;D Weganizm jest niesamowicie prosty, uzależniająco prosty i nieskomplikowany. Tylko największym problemem dla niektórych jest po prostu "zabranie się" do niego. I cieszę się bardzo, że żegnasz zdecydowaną większość nabiału :-]
    #takierzeczytylkowPolsce
    #plantpower ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Też chciałabym zrobić taki challange, ale za dużo się ostatnio u mnie dzieje i nie myślę o takich rzeczach. Może w wakacje mi się uda, bo już od dawna mam ochotę właśnie zrobić taki eksperyment na własnym ciele. :)
    A to smoothie wygląda genialnie! I jak tu nie próbować wegańskich przepisów? :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, ze taki targ śniadaniowy będzie dłużej wspominać :D Ja z nabiału potrafiłabym zrezygnować gdyby nie jogurty naturalne. Jestem od nich uzależniona, no dnia bez chociaż jednego sobie nie wyobrażam. Sojowe jakoś mi nie wchodzą. Poza tym trochę bałabym się o niedobory wapnia, z którym i tak u mnie nie najlepiej. Ale teraz w sezonie bardzo łatwo o ograniczenie 'posiłków odzwierzęcych' i zauważyłam sama u siebie to ograniczenie zupełnie naturalnie :]

    OdpowiedzUsuń
  4. cieszę się, że doświadczyłaś tak pozytywnych smakowych jak i fizycznych doznań w ciągu tego weekendu i mam nadzieję, że często będziesz sięgać po wegańskie dania, warto - nie tylko dla siebie, ale i otoczenia :)
    smoothie idealne, uwielbiam tą gęstość! <3
    mój nowy adres: www.anappleaday.pl ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale głupio wyszło z pogodą, że tak zepsuła :/
    Weganizm to na pewno tania i pyszna propozycja - w przyszłości na mnie czeka :)
    To smoothie uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Według mnie weganizm jest obecnie najzdrowszym stylem odżywiania i bardzo się cieszę, że jest "modny" - więcej ludzi na niego przechodzi :)
    Urodziłam się w rodzinie wegetariańskiej, ale teraz jemy głównie wegańsko, z krótkimi epizodami mleczno-jajecznymi. Na 100% roślinnej diecie czuję się pełna energii, nigdy nie miałam żadnego niedoboru.
    Mam nadzieję, że kiedyś zdecydujesz się na dłuższy weganizm :)

    OdpowiedzUsuń
  7. to smoothie i te migdały... mniam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgodzę się z tym, że lepiej człowiek czuje się bez mleka, bo jest ono nam kompletnie nie potrzebne! Także lepiej z niego zrezygnować...
    Ale kochani trzeba jeść mięso i jajka, to mit, że to jest niezdrowe.Tłuszcze zwierzęce są nam bardzo potrzebne.Warto zrezygnować z cukru,glutenu,mleka i przetworzonych produktów- mówię to jako studentka dietetyki.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Studenci dietetyki powinni znań badania naukowe, może przynajmniej te: 1, 2, 3, 4, 5.
      "Kochani" i "mięso" w jednym zdaniu zawsze mnie rozbraja xD

      Usuń
    2. Zapoznaj się z dietą paleo lepiej chłopcze :) Wyleczyłam dużo osób na tej diecie, a składa się z jajek i mięsa ,smalcu...hę,co powiesz na to?

      Usuń
    3. Że może pora się wreszcie zapoznać z dorobkiem największych autorytetów leczenia dietą, jak np. Dean Ornish, Caldwell Esselstyn, Neal Barnard, John McDougall. Bo jeśli ktoś ma kilka dziesięcioleci praktyk i tysiące wyleczonych pacjentów na diecie wyłącznie roślinnej, to najwidoczniej są ku temu powody.

      Usuń
  9. Szkoda, że ten targ nie wypalił. Sama chętnie bym wzięła udział w takim wydarzeniu. Najbliżej mi do Wrocławia i muszę patrzeć, czy nie organizują czegoś w najbliższym czasie :) Ale smoothie świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No i pozytywnie! Mnie na diecie roślinnej żyje się dużo lżej ;) Mleko planuję niedługo odstawić, bo wiem, że źle wpływa na moją cerę. Weganizm/wegetarianizm jest prosty i bogaty w aromaty! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super, że udał ci się czelendż! Mi jednak było by trudno zrezygnować z jajek oraz z mleka. Czasem po prostu muszę sięgnąć po karton i wziąć łyka o 3 w nocy :D Aczkolwiek ostatnio eksperymentowałem z kokosowym, a jeszcze wcześniej z owsianym. Smaki były na prawdę ciekawe!
    polarois.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń