czwartek, 18 czerwca 2015

Avocado brownie

Wegańskich eksperymentów ciąg dalszy - tym razem padło na śniadaniową wersję brownie. Ciasto czekoladowe, które tradycyjnie przygotowuje się głównie z jajek i masła, jak się okazuje, może być również całkowicie pozbawione produktów odzwierzęcych. Z wierzchu przypieczone i chrupiące, a w środku lepkie i bardzo czekoladowe - czyli mission completed. Enjoy ;)

Awokado brownie z tahini i truskawkami
Avocado brownie with tahini and strawberries

SKŁADNIKI:
1/2 dojrzałego awokado
1/2 banana 
1 płaska łyżka kakao
1 łyżeczka cynamonu
60 g mąki orkiszowej
1/4 szklanki wody
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
3 małe truskawki

WYKONANIE:
Banana i awokado rozgniatamy widelcem, a następnie dokładnie mieszamy z pozostałymi składnikami. Ciasto przelewamy do kokilki. Truskawki kroimy na pół i wkładamy do ciasta. Pieczemy około 40 minut w 180 stopniach.

20 komentarze:

  1. To musiało być niezwykle czekoladowe śniadanie!
    polarois.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniałości!
    No to udany czas się zapowiada :D

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja akurat całe awokado dziś zużyłam. Następne przerobię na ciasto :] Nie wiem czy się jeszcze do wyjazdu tu pokażesz, więc już dziś życzę udanej wycieczki! :D I zachęcam do odezwania się do mnie jak będziesz nad morzem :P

    OdpowiedzUsuń
  4. idźcie koniecznie do Krowarzywa, najlepsze burgery <3 aż żałuję, że są tak daleko ode mnie ... :( na pewno świetnie spędzicie ten czas w Warszawie :)
    nie raz robiłam to brownie i zdecydowanie jest jednym z najlepszych jakie jadłam! uwielbiam tą czekoladową słodycz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. na początek- robisz kurcze coraz fajniejsze zdjęcia (i zupełnie swoją drogą- mamy identyczny zestaw sztućców ;).
    to słowo ,,jedynie" mocno nie na miejscu i cieszę się, że tym cudzysłowem dajesz znak, że jesteś tego świadoma- ja zazdroszczę bardzo! koniecznie dawaj znać, jak będziesz się nad Bałtyk wybierać, ale to już chyba omówiłyśmy kiedyś ;)
    na chińczyka uważaj- ja podczas swoich wojaży ostatnich też chciałam spróbować prawdziwej tajskiej kuchni, a dostałam... ostry rosół z makaronem spaghetti i drożdżowe pierogi z mielonką i warzywami ze słoika. [gdyby ktoś to czytał i chciał się wybrać- odradzam wrocławskiego Pan Puha ;)]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ślicznie dziękuję za komplement :)
      a jak będę nad morzem, to koniecznie do trójmiasta choć na chwilę wpadnę!

      Usuń
  6. A propos brownie - polecam jeszcze takie połączenie kakao-gruszka-tahini, bo u mnie podniebienia podbijało ;)
    Inicjatywę pod imieniem Krowarzywa mocno popieram. Ba, sam muszę koniecznie wpaść, jak kiedyś będę w Warszawie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Oo, koniecznie zabierz tam koleżanki, pyszne są <3 Ja zabieram w następnym tygodniu mamę, bo koleżanki już przekonałam :D
    Ale, mi narobiłaś ochoty na takie brownie ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Można powiedzieć, że to samo zdrowie;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam połówkę dojrzałego awokado, trzeba zrobić coś tej tonacji smakowej! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepis kradnę bo kocham awokadowe browni <3
    Bogate masz te plany :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam takie chwile, kiedy potrzebuję mega czekoladowego doładowania (co nie znaczy, że dosłownie z czekoladą) - zapisuję zakładkę i dogodzę sobie w odpowiednim momencie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Awokado w tej wersji powala ♥

    http://poranny-talerz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow, ale intensywne! Obłęd :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam tą wersję brownie choć weganką ani trochę nie jestem xD
    Zawsze chciałam pojechać do Warszawy z klasą, ale zawsze ludzie wybierali inne kierunki :< Krowarzywa też jest na mojej liście lokali do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń